Archiwum Polityki

Jest hasło, czekamy na odzew

Sprawa szwajcarskich kont niektórych polityków lewicy jest sprawą rozwojową i mocno opierającą się na nie wiadomo czym. To, że konta te naprawdę istnieją, jest bezsporne – najmocniejszym dowodem jest fakt, że politycy lewicy wszystkiemu zaprzeczają, czym się kompromitują. Sęk w tym, że konta te są znacznie bardziej tajne, niż się prokuratorom wydawało. Na razie nie zna ich nikt oprócz ministra spraw wewnętrznych, a i on szczerze mówiąc zna tylko jedno, w dodatku nie może powiedzieć, do kogo należy, bo nie może.

Polityka 23.2007 (2607) z dnia 09.06.2007; Fusy plusy i minusy; s. 115
Reklama