Archiwum Polityki

Złota jesień czy mroczny listopad?

W oddziałach ZUS w całym kraju dzieją się dziwne rzeczy. Tysiące osób urodzonych po 1948 r. zwracają się z prośbą o wyliczenie emerytury, chociaż wcale się na nią nie wybierają.
Polityka

Chodzi o to, żeby mieć świadczenie wyliczone według zasad obecnie obowiązujących. Nawet Aleksandra Wiktorow, była prezes ZUS, mówi, że też tak zrobi. Bo nie wie, czy bardziej opłaca się jej być w przyszłości emerytką z nowego czy starego systemu. – Jak ja tego nie wiem, to co powiedzieć o innych? – stwierdza.

Całe zamieszanie wzięło się stąd, że od 2009 r. z pracą żegnać się będą pierwsze roczniki zreformowanych emerytów. Wiemy od dawna, że nowe świadczenia, zwłaszcza dla tych pierwszych roczników, będą prawdopodobnie niższe niż obecnie.

Polityka 44.2007 (2627) z dnia 03.11.2007; Rynek; s. 48