Archiwum Polityki

Przepraszamy, Panie Prezydencie

Jak długo Pan Prezydent może czekać na przeprosiny ze strony pana Tuska? Inni szatani dawno by już przeprosili, a ten kłamca nie może z siebie wykrztusić elementarnego „przepraszamy i prosimy o przebaczenie”. Udaje, że czeka na gratulacje, chociaż wie, że „w zamian za niebywałe chamstwo nikt nikomu gratulacji nie składa”. Ażeby wyprowadzić Polskę z impasu, w jaki wprowadził ją Tusk, my wszyscy powinniśmy przeprosić Pana Prezydenta. Akt przeprosin mógłby odbyć się w Alejach Ujazdowskich.

Polityka 44.2007 (2627) z dnia 03.11.2007; Passent; s. 120