Archiwum Polityki

Glosa do Grossa

Temperatura rozmów o „Strachu” Grossa, gwałtowność zaprzeczeń – tak nie było, nie mogło być – świadczy o zmianie, jaka się dokonała. Młodym trudno uwierzyć, że zaraz po wojnie w zatrzymanym przez chłopców z lasu pociągu niearyjskie rysy twarzy były wyrokiem śmierci wykonywanym bez zbędnych ceregieli na kolejowym nasypie. Nie mogą przyjąć do wiadomości, że „niepodległościowcy” z oddziału Ognia obrzucili granatami żydowski dom sierot w Rabce.

Polityka 10.2008 (2644) z dnia 08.03.2008; Groński; s. 96
Reklama