Archiwum Polityki

Nim wymrą świadkowie...

Proces Eichmanna przypomniał światu o tragedii Żydów w chwili, gdy zaczął o niej zapominać. Miliony zaczęły pytać: co z innymi zbrodniarzami? Chcę podkreślić jeszcze raz, że gdyby nie zimna wojna, mógłbym zrobić znacznie więcej. W Niemczech i Austrii znajdowały się obozy uchodźców - rozmaitych narodowości - którzy przeżyli obozy. Setki tysięcy esesmanów i innych nazistów internowano w obozach amerykańskich, angielskich i francuskich.

W swoich wspomnieniach "Prawo, nie zemsta" pisze pan: "Stosunki między Żydami a Polakami fascynowały mnie, odkąd zacząłem myśleć i będą mnie fascynować, dopóki myśleć będę w stanie". Co jest powodem tej fascynacji?

Zostałem wychowany na polskiej kulturze. Gimnazjum ukończyłem w Polsce, w Buczaczu. Na architekturę we Lwowie mnie nie przyjęto - w przedwojennej Polsce nie na wszystkie kierunki przyjmowano Żydów. Musiałem pojechać na politechnikę do Pragi.

Polityka 7.1999 (2180) z dnia 13.02.1999; Społeczeństwo; s. ${issuePage}