Archiwum Polityki

W raju, za fasadą

W ostatni weekend znów był problem, co robić ze zwłokami - mówi Joanna Karamon, świeżo upieczona absolwentka Akademii Medycznej w Durbanie. Tłok w szpitalnej kostnicy był taki, że trzeba było szukać miejsc w innych szpitalach. A u innych też było pełno. Lekarze z USA i Australii, którzy tu przyjeżdżają na praktyki, mają u siebie dwa przypadki ran postrzałowych w miesiącu. A my 50 tygodniowo.

W prowincji KwaZulu-Natal nieznani sprawcy zamordowali Sifiso Nkabinde, przywódcę Zjednoczonego Ruchu Demokratycznego (UDM). Jeszcze tego samego wieczora poplecznicy ofiary zabili 11 zwolenników rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) Nelsona Mandeli. UDM to nowa partia, która postawiła sobie za cel złamanie monopolu ANC na władzę. Obserwatorzy uważają mord na Nkabindzie za najgroźniejszy zamach polityczny od 5 lat.

Z okna domu Karamonów - emigracja 1981 r. - rozciąga się widok na wzgórza otaczające Durban.

Polityka 7.1999 (2180) z dnia 13.02.1999; Świat; s. 40
Reklama