Archiwum Polityki

Salony dla mas

Budowniczowie muzeów muszą godzić najróżniejsze racje - zaspokajać ambicje lokalnych władz, tworzyć przestrzeń ekspozycyjną dla wciąż zmieniającej się sztuki najnowszej, pamiętając jednocześnie o coraz liczniejszych tłumach, które przepływać będą przez sale i korytarze. Trzeba też znaleźć miejsce na magazyny, sale kinowe, teatralne i konferencyjne. Współczesne muzea to placówki wytwarzające wydarzenia kultural

Dawniejsze muzea nie tylko z wyglądu przypominały salony - barwne ściany, kanapy ustawione w salach dla wygody widzów i wieszane rzędami obrazy, których soczysta obfitość znamionowała bogactwo i dostatek. Progi owych salonów były bowiem dość wysokie; wiele świątyń sztuki nie było zgoła przygotowanych na wizyty licznej, przypadkowej publiczności, w Muzeum Brytyjskim zaś zatrudniono specjalnych konstabli, aby uśmierzali entuzjazm widzów w obliczu Wielkiej Sztuki.

W ostatnich 40 latach do powstawania licznych muzeów przyczynia się rynek sztuki, ale także masowa turystyka.

Polityka 28.1999 (2201) z dnia 10.07.1999; Kultura; s. 54
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >