Archiwum Polityki

Jaja po wiedeńsku

Jak wiadomo, angielski sędzia Webb okradł Polskę w 93 minucie meczu z Austrią, chociaż wartość skradzionych dóbr nie została na razie oszacowana. Policzono już za to finansowe straty po spotkaniu z Niemcami. Otóż z przytoczonych przez „Dziennik” obliczeń ekonomistów wynika, że nazajutrz po meczu Polacy byli tak sfrustrowani, że wyprodukowali o jedną piątą mniej niż zazwyczaj, co kosztowało gospodarkę 50 mln zł.

Jest jasne, że podobnie jak w Wiedniu, Polska została w Klagenfurcie okradziona i że sprawy tej nie można było tak zostawić.

Polityka 25.2008 (2659) z dnia 21.06.2008; s. 4