Archiwum Polityki

Komu ile?

Po prawie 30 latach przekonywania do przeprowadzenia reform w organizacji nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce (w tym i na łamach POLITYKI) nie zamierzam tym razem brać udziału w kolejnej jałowej wymianie nieprzemyślanych pomysłów i wniosków, wywołanych założeniami do projektów reform zaproponowanych w kwietniu br. przez zespół doradców Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. To, że wielu z tych doradców przygotowało obecnie istniejący (wysoce wadliwy) system tej organizacji, a teraz proponuje nową rewolucję i używa epitetów takich jak jeden z nich zabierający głos w POLITYCE 22 [„Wzór na reformę”], jest argumentem za tym, by nie uczestniczyć w takiej debacie.

Polityka 25.2008 (2659) z dnia 21.06.2008; Listy; s. 106