Archiwum Polityki

Dziadek Wen spieszy na ratunek

Po tragicznym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło prowincje Syczuan i Gansu, pojawiła się groźba powodzi. Z zagrożonych regionów ewakuowano setki tysięcy ludzi. Władze szacują, że liczba ofiar śmiertelnych może przekroczyć 50 tys. Po raz pierwszy w długiej historii klęsk żywiołowych nawiedzających Chiny oficjalna reakcja była tak szybka, a polityka informacyjna – tak otwarta. Premier Wen Jiabao pojawił się na miejscu tragedii już po dwóch godzinach, a państwowe media relacjonują wydarzenia na bieżąco, nie szczędząc złych informacji – to zupełna nowość w kraju, w którym wszystko było tajemnicą państwową, a informacje o liczbie ofiar podawano po wielu tygodniach.

Polityka 21.2008 (2655) z dnia 24.05.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10
Reklama