Archiwum Polityki

Szczęście

Najprostsze historie opowiedziane w mistrzowski sposób są niezawodne. „Szczęście” południowokoreańskiego reżysera Jin-ho Hura spełnia wymogi klasycznej love story, która mimo tego, że jest doskonale przewidywalna – porusza i wprawia w odpowiedni nastrój. Bohaterami melodramatu jest dwoje młodych straceńców, którzy spotykają się w Domu Nadziei, czyli w położonym na ustroniu sanatorium dla nieuleczalnie chorych. On (Jeong-min Hwang) jest bankrutem, który musiał sprzedać prowadzony przez siebie nocny klub, notorycznym podrywaczem i alkoholikiem, u którego wykryto marskość wątroby.

Polityka 21.2008 (2655) z dnia 24.05.2008; Kultura; s. 58
Reklama