Archiwum Polityki

Łoś and Go

Zdoniesień prasowych wynika, że nasze miasta coraz chętniej odwiedzają zwierzęta przybywające prosto z lasu. Niestety, zdaniem policji często są one dzikie, agresywne i w wielu wypadkach zachowują się u nas tak, jakby były u siebie. Na razie nie są co prawda aż tak kłopotliwe jak stada Anglików w Krakowie, ale dużo im nie brak. Też włóczą się po ulicach, straszą przechodniów, przewracają kosze na śmieci, wypróżniają się w bramach i generalnie sprawiają wrażenie osobników, które nie wiedzą, gdzie są.

Polityka 21.2008 (2655) z dnia 24.05.2008; Fusy plusy i minusy; s. 110
Reklama