Archiwum Polityki

Asad, syn Asada

Chorujący od wielu miesięcy syryjski prezydent chciał oficjalnie namaścić syna na swojego następcę, ale nie zdążył. Marzył o pokoju z Izraelem – przekazanym w spadku synowi – ale nie potrafił tego osiągnąć. Syria wymagała pilnych reform gospodarczych, wielkiego wietrzenia, walki z korupcją, modernizacji – ale rządzący od 30 lat despotyczny przywódca nie miał już do tego głowy. Jedno co zdążył, to oczyścić synowi przedpole: dokonał takich zmian w armii i tajnej policji, które zagwarantowały, że władza zostanie w rodzinie.

Polityka 25.2000 (2250) z dnia 17.06.2000; Komentarze; s. 13