Archiwum Polityki

„Nabrani”

Po lekturze Raportu (POLITYKA 20) mam ochotę dać ogłoszenie treści: „Nauczycielka podejmie każdą pracę, byle nie w szkole”. Powód? Dorośli, mający wpływ na uczniów, w tym rodzice. Jak przekonać młodych, żeby posługiwali się poprawnym i ładnym językiem, kiedy interlokutorzy „Polityki”, ludzie dorośli i wykształceni, bełkoczą w stylu: „działka na zadupiu”, „krzak kurdupel na pół metra”, „zajebiście”.

Jak przekonać uczniów, żeby nie palili papierosów i nie zażywali narkotyków, kiedy Jacek (32 lata, urzędnik państwowy) mówi: „Myślę o momencie, kiedy mój sześcioletni syn podrośnie i za ileś tam lat będę mógł sobie z nim przypalić”.

Polityka 25.2000 (2250) z dnia 17.06.2000; Listy; s. 74