Archiwum Polityki

Polityka i symbolika

Idylla, sielanka, spokój i pasmo sukcesów. PO i rząd Donalda Tuska sięgali szczytów popularności. Było miło. Dlaczego się skończyło?

Prawie pięć miesięcy Platforma Obywatelska, rząd Donalda Tuska i zwłaszcza sam premier płynęli coraz wyżej na wysokiej powyborczej fali. W sondażach PO zyskała, a konkurencyjny PiS stracił przez ten czas kilkanaście punktów procentowych. Gdyby w ubiegłym tygodniu odbyły się wybory parlamentarne, PO zdobyłaby bezwzględną większość w Sejmie, a może nawet miałaby dość głosów, by obalać prezydenckie weto i zmieniać konstytucję. Premierowi Tuskowi było czego zazdrościć.

Polityka 17.2008 (2651) z dnia 26.04.2008; Temat Tygodnia; s. 12