Archiwum Polityki

Nagi znaczy wojownik

W Papui nie ma egzotycznych zwierząt. Nie ma hoteli na plażach, zabytków ani supermarketów. Są tylko duchy i ludzie o oczach miękkich od dymu i ognia. Oraz łuki i strzały.

Merinus Ygygva otworzył serce prosiaka jednym, pewnym ruchem bambusowego ostrza. Zupełnie, jakby całe życie był rzeźnikiem, a nie wojownikiem. Biednym wojownikiem z plemienia Yali, którego życie zmusiło, żeby odstawił łuk i czterometrową włócznię, założył podkoszulek i został tragarzem. Wojownicy to dumny naród. Chodzą nago nawet do kościoła. Tragarze noszą podarte koszule.

Tutaj ubranie jest kostiumem biedy – mówi bepo Moyala. – Wolny człowiek go nie potrzebuje.

Polityka 17.2008 (2651) z dnia 26.04.2008; Na własne oczy; s. 108