Archiwum Polityki

Kreml u Turka

Tureccy hotelarze uczą się na gwałt rosyjskiego. Angielski i niemiecki już nie wystarczą, bo od kilku lat większość hotelowych gości stanowią turyści z byłych republik sowieckich. Na lotnisku w tureckiej Antalyi tablica przylotów pokazuje niemal całą mapę Rosji, z czarterowymi lotami z Moskwy, Rostowa nad Donem, Kazania czy Nowosybirska na Syberii. Turcy dwoją się i troją, aby podbić serca Rosjan. Weźmy choćby kompleks hotelowy Kremlin Palace, leżący nad samym morzem, 30 km od znanego kurortu Antalya, ze znanymi skąd-inąd elementami architektury.

Polityka 26.2008 (2660) z dnia 28.06.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11
Reklama