Archiwum Polityki

Lećcie z nami

Jadąc dziwnymi skrótami po departamentalnych drogach (po polsku tłumaczy się to na połączenia czwartego odśnieżania) znaleźliśmy się z Basią w wiosce Heilles, koło Beauvais. Gdyby w Polsce był taki kościół z XII wieku, stanowiłby atrakcję turystyczną reprodukowaną na pierwszych stronach przewodników. Tutaj to banał. Nie wzmiankuje o Heilles nawet atlas drogowy. I cóż z tego, ta wciśnięta między wzgórza wiocha jest oczu oczarowaniem. A niedaleko, trzeba tylko przejechać przez Beauvais (tutejszej niedokończonej katedrze poświęciła Hanna Malewska swoją jakże niesłusznie zapomnianą powieść „Kamienie wołać będą”), jesteśmy już w Gerberoy – miasteczku róż, i wąchając kwieci zapach depczemy po szesnastowiecznych uliczkach.

Polityka 26.2008 (2660) z dnia 28.06.2008; Stomma; s. 105
Reklama