Archiwum Polityki

Hebrajski Toruń

Jesienią 2009 r. w Toruniu, pod bokiem głównej siedziby imperium medialnego redemptorysty o. Tadeusza Rydzyka i jego Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, wyrośnie zakładana przez konkurencyjny zakon franciszkanów Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej. Na trzyletnich studiach licencjackich studiować ma 270 osób. Choć zarówno franciszkanie, jak i przedstawiciele magistratu zaprzeczają, że ma to być odpowiedź na przedsięwzięcia o. Rydzyka, skojarzenia nasuwają się same. – Wybraliśmy Toruń, bo to miasto akademickie z dużymi tradycjami w dialogu międzykulturowym – tłumaczy o. Leonard Bielecki, rzecznik zakonu franciszkanów. Dlaczego akurat franciszkanie podjęli się tego akademickiego wyzwania? – To przecież święty Franciszek nazwał Ziemię Świętą perłą misji franciszkańskiej – objaśnia o. Leonard. – Chcemy dać sygnał, że jesteśmy miastem tolerancyjnym i otwartym. ZAG.

Polityka 28.2008 (2662) z dnia 12.07.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8
Reklama