Archiwum Polityki

Marzenia o niebieskich burakach

Holendrzy ze wsi Międzylesie radośnie pokazując na karkonoską okolicę mówią, że to unikatowy agrarny mikropejzaż. Dla niego sprowadzają się tu cudzoziemcy.

Gospodarstwo agroturystyczne Niemców w Kopańcu nie ma szyldu. Po co? Wyglądałby jak metka przy bukiecie polnych kwiatów. Brytyjczycy z Łazisk boją się reklamy – drzwi do pensjonatu Niebieski burak nie zamykają się, a miał być spokój. Miała być cisza i boutique turism – turystyka blisko prawdziwej wsi, jakiej już nie ma w Europie Zachodniej. Blisko łąk i pól, wozów z sianem, bazaru, gdzie z wiklinowych koszy baby sprzedają miód z własnej pasieki, a mleko nalewają z wiadra do butelek.

Sztuka Życia Polityka. Sztuka Życia (90140) z dnia 13.09.2008; s. 22