Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Filar dworu

Nawet jego główny oponent Jan Rokita uważa, że trafił wreszcie na właściwe stanowisko.

Ma dopiero 44 lata i już własną legendę. Krążą o nim opowieści jako o żelaznym egzekutorze, zakulisowym graczu, bezkompromisowym, niekoncyliacyjnym, niezatapialnym, niezwykle skutecznym organizatorze. Ale też o człowieku lojalnym i pracowitym, z ładną kartą opozycyjną, politycznym realiście.

Do dowodów na niezwykłość Grzegorza Schetyny, najbliższego człowieka Tuska, szefa MSWiA, założyciela pierwszej prywatnej stacji radiowej we Wrocławiu, właściciela i autora sukcesu koszykarskiego klubu Śląsk Wrocław, współpracownicy zaliczają następujące historie.

O Grzegorzu odważnym

Jest rok 1989. Grzegorz Schetyna (dziecko nauczycieli urodzone w Opolu) kończy prawo i historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Pochodzi z porządnej antykomunistycznej rodziny, można powiedzieć – Rodziny Radia Wolna Europa. Brat, działacz bydgoskiej Solidarności, w stanie wojennym był internowany, a potem zmuszony do emigracji.

Na studiach Grzegorz od razu angażuje się w opozycyjny ruch studencki. We wrocławskim Niezależnym Zrzeszeniu Studentów działali w latach 80. m.in. Rafał Dutkiewicz, Bogdan Zdrojewski, Jacek Protasiewicz, Adam Lipiński i Ryszard Czarnecki. Z trzema pierwszymi zwiąże się politycznie na lata, związek z Protasiewiczem przybierze charakter mocnej znajomości. Wszystkie relacje będą miały dużą dynamikę, a w imię partyjnych korzyści Schetyna będzie je wciąż wystawiał na próbę.

W połowie lat 80. Schetyna zostaje szefem wrocławskiego NZS i będzie wspominany jako zadziwiająco zapobiegliwy organizator. Gdy zrzeszenie planuje strajk okupacyjny – sprawdza wyjścia ewakuacyjne i drogi, jakimi do budynku może dostać się milicja. Dba, by wszyscy strajkujący mieli koce.

Wydania specjalne archiwalne Ludzie Roku 2008 (90143) z dnia 27.12.2007; s. 22
Reklama