Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Midasów trzech

Majątki trzech najbogatszych ludzi świata są zbliżone, więc wszystko zależy od giełdowych notowań
Polityka

Rok 2008 będzie dla 52-letniego Billa Gatesa, amerykańskiego guru komputerów, czasem pożegnania. Założyciel koncernu Microsoft już ogłosił, że w lipcu ograniczy zawodową aktywność. Co prawda ma pozostać prezesem zarządu i dalej doradzać firmie w pracach nad najważniejszymi projektami, ale więcej czasu chce poświęcać działalności charytatywnej i walce z największymi nieszczęściami globu. Wcześniej Gates przeżył pożegnanie z tytułem najbogatszego człowieka świata, który miał przez ostatnie kilkanaście lat.

Jeszcze w marcu amerykański magazyn „Forbes” w corocznym zestawieniu multimiliarderów umieścił Gatesa na pierwszym miejscu. Jednak już miesiąc później meksykańscy dziennikarze z portalu „Sentido Común” wyliczyli, że szef Microsoftu został zdetronizowany przez ich rodaka Carlosa Slima Helú, potentata telekomunikacyjnego. Jeszcze później, pod koniec października, świat obiegła wiadomość, że według szacunków indyjskich mediów bogatszy zarówno od Gatesa, jak i od Slima jest Mukesh Ambani, właściciel ogromnego koncernu przemysłowego Reliance Industries z Bombaju.

Faktyczny powód całego zamieszania to hossa na giełdach tzw. rynków wschodzących.

Dzięki szybkiemu wzrostowi cen akcji swoich spółek Slim i Ambani w ciągu kilku miesięcy wzbogacili się o kilkanaście miliardów dolarów, doganiając w ten sposób Gatesa. Wszyscy trzej toczą teraz korespondencyjny pojedynek o miano najbogatszego. Ich majątki szacowane są obecnie na ponad 60 mld dol. każdy. Poza tym znacznie więcej ich dzieli, niż łączy.

67-letni dziś Slim już kilka lat temu, po przebyciu skomplikowanej operacji serca, zdecydowanie ograniczył zawodową aktywność, przekazując trzem synom kierowanie imperium złożonym z ponad dwustu firm.

Wydania specjalne archiwalne Ludzie Roku 2008 (90143) z dnia 27.12.2007; s. 86
Reklama