Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Medalowa dziesiątka na Pekin 2008

Mają ogromne szanse, by zdobyć olimpijskie krążki. Trzymamy kciuki!

Leszek Blanik lat 30, gimnastyk

Zdobywca brązowego medalu w Sydney (2000 r.) jest najlepszym na świecie skoczkiem przez konia. I jedynym Polakiem, którego uhonorowano nadając ewolucji gimnastycznej jego nazwisko. Skok Blanik to przerzut i podwójne salto w przód w pozycji łamanej (Leszek wykonał go jako pierwszy w świecie).

Do gimnastyki namówił go tata trener. Jak twierdzi Blanik, to upór ojca sprawił, że wytrzymał i zaczął odnosić sukcesy w dyscyplinie, która wymaga katorżniczej pracy, a w Polsce nigdy nie cieszyła się estymą.

Na mistrzostwach świata w Stuttgarcie (2007 r.) gimnastyk postawił wszystko na jedną kartę. Tylko złoty medal w skoku zapewniał mu udział w igrzyskach, inny wynik oznaczał nerwowe oczekiwanie, czy Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna bądź MKOl przyznają mu tzw. dziką kartę. Cztery lata temu to oczekiwanie było daremne. Tym razem Polak nie chciał czekać. Wykonał skok Blanik i faworyzowany przez sędziów Rumun Popescu musiał zadowolić się drugim miejscem.

Z trenerem Andriejem Lewitem, z którym gimnastyk pracuje od jedenastu lat, rozważają, czy w dalszym ciągu dopieszczać Blanika, czy na olimpiadzie zaprezentować zupełnie nowy skok. Obaj niezwykle pracowici i sumienni. Obaj wierzą, że z Pekinu Leszek przywiezie kolejny medal.

 

Otylia Jędrzejczak

lat 24, pływaczka

W Atenach (2004 r.) odniosła wspaniały sukces zdobywając aż trzy olimpijskie medale, w tym złoty; zlicytowała go na aukcji przeznaczając pieniądze na leczenie dzieci chorych dzieci na białaczkę we wrocławskiej Klinice Hematologii. W 2005 r. przeżyła wielką tragedię. Samochód, który prowadziła, wpadł na drzewo, w wypadku zginął jej 19-letni brat Szymon, ona została ranna.

Wydania specjalne archiwalne Ludzie Roku 2008 (90143) z dnia 27.12.2007; s. 96
Reklama