Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Car-nie-ojczulek

Jak upadły monarchistyczne sentymenty chłopstwa

Od okrucieństw popełnianych przez Iwana Groźnego po reakcyjne rządy Aleksandra III chłop rosyjski nie protestował przeciwko decyzjom carów. Egzekucje i represje uznawał za uzasadnione potrzebą utrzymania porządku i deklarował przywiązanie do osoby cara, który w swej dobroci i potędze na pewno ulżyłby jego losowi, gdyby „panowie”, „źli doradcy” itd. nie oszukiwali go. Toteż nawet w czasie straszliwego głodu w 1891 r. wsie rosyjskie pozostały spokojne. Wstępując na tron w 1894 r. Mikołaj II wierzył, że i jego dotyczy odwieczne przywiązanie prostego Rosjanina do cara-ojczulka.

Nie miał jednak kontaktu z wielkoruskimi chłopami, których uważał za kwintesencję rosyjskości i podporę swego tronu. Nie zauważał, że nawet chłopstwo zmieniało się od początku lat 60., kiedy to zniesiono poddaństwo. Szybki przyrost demograficzny i rozwój przemysłu powodowały napływ chłopskich synów do miast, gdzie pozostawali poza kontrolą patriarchalnej wspólnoty wiejskiej, mieli dostęp do informacji na temat życia politycznego, starali się do nich dotrzeć inteligenccy nosiciele nowych ideologii – podobnie jak i do chłopów pozostających na wsi. Ci na ogół byli odporni na argumenty zwolenników obalania caratu; docierały do nich jednak sygnały, że Mikołaj II nie zachowuje się tak, jak powinien car-ojczulek, mający być ucieleśnieniem patriarchalnej władzy.

Źle przyjęto fakt, że car ożenił się w czasie żałoby po swym ojcu, kiedy wielu prostych poddanych szczerze zmarłego opłakiwało. Zaraz potem wizerunek Mikołaja II doznał ogromnej szkody. W czasie obchodów koronacji carskiej pary na Polu Chodyńskim pod Moskwą zginęło, zadeptanych w tłoku, co najmniej 1400 osób, a wieczorem car z małżonką pojechali na bal. Nie ukarał też odpowiedzialnego za organizację obchodów swego stryja Sergiusza.

Wydania specjalne archiwalne 1917. Czerwony Październik. Tajemnice Bolszewickiej Rewolty (90145) z dnia 29.10.2007; s. 38
Reklama