Ideologia marksistowska, a w swej poprawionej wersji – marksistowsko-leninowska, nie różnicowała ludzi według płci. Więcej nawet, na każdym kroku bolszewicy podkreślali, że dokonany przez nich przewrót wyzwolił nie tylko robotników spod ucisku kapitału, a chłopów od faktycznego zniewolenia, ale też kobiety spod utrwalonej złą tradycją dyskryminacji. Rzeczywistość pod ich rządami była jednak bardziej złożona.
Na wniosek Lenina rosyjska partia socjaldemokratyczna, z której wyodrębnili się bolszewicy, postulat praw politycznych dla kobiet, ich równouprawnienia, włączyła do swojego programu w 1903 r. Przepisano go wówczas niemal słowo w słowo z programu partii kadetów. Nawiązano doń po przewrocie październikowym 1917 r. Jednym z pierwszych rozporządzeń nowych władz w zakresie równouprawnienia kobiet był dekret z 16 (29) grudnia 1917 r. o rozwodach; kolejnym – kodeks rodzinny z 16 września 1918 r. Jak oceniali bolszewicy, równouprawnienie kobiet w sowieckiej Rosji stało się faktem. Przejawiało się ono jednak głównie w propagandzie, np. w postaci organizowania szeroko nagłaśnianych, ogólnorosyjskich zjazdów kobiet robotnic i kobiet chłopek.
Spektakularny gest w stronę równouprawnienia poczyniono też po linii partyjnej, zapisując w dokumencie programowym przyjętym na VIII Zjeździe RKP(b) w marcu 1919 r. kilka punktów z tego zakresu. Zmierzały one do „uwolnienia kobiet od ciężarów gospodarstwa domowego i wciągnięcia ich we wszystkie sfery życia nowego społeczeństwa”.
Najszerzej próbę równouprawnienia podjęto w Armii Czerwonej, wprowadzając szeroką falą kobiety na stanowiska pracowników politycznych: komisarzy, politruków, agitatorów, instruktorów, a także służby medycznej. W propagandzie wykreowano wizerunki bohaterek walk wojny domowej, m.