Nikołaj Bucharin, główny ideolog partii bolszewików po śmierci Lenina, redaktor naczelny „Prawdy” i ulubieniec partyjnych dołów, szczyty kariery politycznej osiągnął dopiero w latach 20., w okresie NEP. I był to zarazem początek jego końca.
Miał 18 lat (urodził się 9 października 1888 r.), gdy w 1906 r. wstąpił do partii bolszewików. Potem było zesłanie za działalność rewolucyjną na uniwersytecie (w 1911 r.), a po ucieczce z katorgi – emigracja. Poznał Lenina i został jego bliskim współpracownikiem i profesjonalnym rewolucjonistą. W maju 1917 r. powrócił do Rosji z zamiarem spełnienia marzenia o wielkiej proletariackiej rewolucji...
Stephen Cohen, amerykański autor politycznej biografii Bucharina, zwraca uwagę na jedną charakterystyczną cechę: historia ruchu bolszewickiego – który sam jest produktem walk frakcyjnych w środowisku rosyjskich socjalistów – pełna jest sporów, nieustannie dzielących partię i jej kierownictwo na zwalczające się obozy. Jego dzieje, od narodzin aż do lat 30. – pisze Cohen – są w istocie historią walk frakcyjnych, co kompletnie kłóci się z sowieckim mitem pełnej jedności bolszewickiego kierownictwa.
Bucharin był aktywnym uczestnikiem wszystkich tych walk. W 1918 r. został nawet przywódcą frakcji tzw. lewicowych komunistów, którzy sprzeciwili się Leninowi, gdy zdecydował się podpisać pokój brzeski. Ich zdaniem była to zdrada socjalistycznych ideałów, skoro – w co święcie wierzyli – cała Europa znajduje się na progu rewolucji proletariackiej. W innych kwestiach też był radykałem. W okresie komunizmu wojennego i czerwonego terroru popierał program militaryzacji pracy Trockiego i sam dowodził – na łamach „Prawdy”, której był redaktorem naczelnym aż do 1929 r.