Archiwum Polityki

Kino Konwickiego

Jego filmy przypominają wiersze albo odręcznie malowane obrazy. Wszystko rozgrywa się w emocjonalno-myślowych sekwencjach. Na pograniczu wyobraźni, zawiedzionych nadziei, sceptycyzmu.

Kino Tadeusza Konwickiego, które uparcie tworzył przez 30 lat, zawsze było osobiste, niepodrabialne, wyjątkowe, niepasujące ani do antyheroicznej szkoły polskiej, ani do atakującego komunę moralnego niepokoju. Miało własny rytm, swoją mitologię pełną romantycznych zjaw i rozpalonych gorączką widziadeł.

Polityka 5.2009 (2690) z dnia 31.01.2009; Kultura; s. 48