Archiwum Polityki

Media publiczne bez cnoty

Komunizm czy demokracja – jedno się nie zmienia: władza zawsze jest niezadowolona z mediów. PZPR miała w rękach wszystko – radio, telewizję, kinematografię, no i – oczywiście – prasę (z wyjątkiem kliku tytułów chronionych przez Kościół). A mimo to cenzura miała pełne ręce roboty, zaś towarzysze z kierownictwa – pełne usta wyrzutów.

W „ocenie” „Polityki”, sporządzonej w końcu lat 60. przez ówczesnych włodarzy mediów – Stefana Olszowskiego i jego pomocników – dostało się m.

Polityka 5.2009 (2690) z dnia 31.01.2009; Passent; s. 96