Archiwum Polityki

Sarkozy na Karaiby!

Fuck Sarko” – takich napisów francuski prezydent nie widuje nawet w Paryżu. Zobaczył w relacjach z karaibskiej Gwadelupy, pełnoprawnego departamentu Francji nieopodal Kuby, gdzie przez cały ubiegły tydzień trwały brutalne zamieszki. Gospodarka Gwadelupy opiera się na turystyce, a ponieważ kryzys finansowy ograniczył apetyt Europejczyków na zamorskie wakacje, rodacy z Karaibów odczuli go wcześniej niż mieszkańcy paryskich przedmieść. Dlatego pierwsi wyszli na ulice, żądając podwyżek.

Polityka 9.2009 (2694) z dnia 28.02.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11
Reklama