Archiwum Polityki

Gratulacje na wyrost

24 godziny po zamknięciu urn wyborczych w Izraelu Barack Obama złożył Szimonowi Peresowi telefoniczne gratulacje za „udane, prawdziwie demokratyczne wybory”. Nie był to zwyczajny, grzecznościowy telefon z Waszyngtonu do Jerozolimy. Nowy amerykański rząd pragnął w ten sposób podkreślić, że mimo kryzysu finansowego w domu nie zamierza zrezygnować z ambicji rozwiązania konfliktu bliskowschodniego. Wyniki wyborów zdają się wskazywać, że jest to, przynajmniej na razie, tylko pobożne życzenie.

Polityka 8.2009 (2693) z dnia 21.02.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10
Reklama