Archiwum Polityki

A przy dziecku po niemiecku

Rozmowa z Gabriele Lesser o Jugendamcie, niemieckiej instytucji do spraw młodzieży, której decyzje budzą w Polsce ogromne emocje

Martyna Bunda: – W Polsce już chyba każdy zna to niemieckie słowo: Jugendamt. To urząd do spraw młodzieży, który zajmuje się szykanowaniem nieniemieckich rodziców. Tak to przynaj mniej wygląda z polskiej perspektywy.

Gabriele Lesser: – A ja muszę podwójnie ważyć każde słowo, bo po ostatnim moim artykule w „Die Tageszeitung”, w którym tłumaczyłam Niemcom, dlaczego tak wielu Polaków wierzy w germanizację polskich dzieci przez Jugendamty, dostałam dużo e-maili, w których mnie obrażano i straszono sądem.

Polityka 8.2009 (2693) z dnia 21.02.2009; Kraj; s. 26
Reklama