Archiwum Polityki

Pełny odlot

Kraj huczy od komentarzy po kolejnej niemieckiej prowokacji wobec naszego kraju. Niestety znowu udanej. Tym razem niemieccy odwetowcy w mundurach Lufthansy za cel ataku obrali sobie zimowe okrycia Jana Marii Rokity oraz jego żony. Obu okryciom najpierw nie pozwolono zająć miejsc w klasie biznes, a następnie użyto wobec nich przemocy, naruszając tym samym ich nietykalność.

Nie mogąc się pogodzić z takim traktowaniem swojego najlepszego palta, Jan Maria Rokita usiłował protestować, w wyniku czego został powalony, zakuty w kajdanki i wyprowadzony z samolotu.

Polityka 8.2009 (2693) z dnia 21.02.2009; Fusy plusy i minusy; s. 94
Reklama