Archiwum Polityki

Człowiek na linie – Man on wire

Zanim jeszcze nastała moda na sporty ekstremalne i turystyczne loty w kosmos, żyli na świecie artyści, dla których pokonywanie granic łączyło się z doznaniem nieomal mistycznym. Igranie z życiem nie było dla nich tylko bezczelnym popisem brawury, lecz czymś zgoła odmiennym – poszukiwaniem ekstazy, piękna, spełnienia. 35 lat temu takim śmiałkiem podążającym za głosem swojej wyobraźni był Philippe Petit, francuski linoskoczek, który uparł się, by spacerować po chmurach.

Polityka 13.2009 (2698) z dnia 28.03.2009; Kultura; s. 56
Reklama