Archiwum Polityki

Nie dla idiotów

27 marca 1959 r., dzień po śmierci pisarza, w „New York Timesie” ukazał się lakoniczny nekrolog: „Zmarł Raymond Chandler, lat 70. Pisał wybitne powieści detektywistyczne. Stworzył

W „Długim pożegnaniu”, mniej więcej w połowie zawiłego śledztwa, które prowadzi Marlowe, nastaje wreszcie typowy, bezbarwny dzień w życiu detektywa. Najpierw więc w jego biurze pojawia się olbrzym o nazwisku Kuissenen („mógł mnie uderzyć w głowę moim własnym biurkiem” – konstatuje Marlowe) i domaga się, by prywatny śledczy pomógł rozprawić się z sąsiadką, która truje mu psa. Gdy zostaje odprawiony z kwitkiem, wkracza kobieta („mało rozgarnięta” – czytamy) i chce, by detektyw zaszantażował pewną dziewczynę.

Polityka 13.2009 (2698) z dnia 28.03.2009; Kultura; s. 67