Archiwum Polityki

Trujący Paprykarz

Odwołany przez Donalda Tuska (moim zdaniem – pochopnie) ze stanowiska ministra profesor Zbigniew Ćwiąkalski udawał się na tygodniowy urlop, żeby ochłonąć z wrażenia, kiedy w pociągu dopadły go telefony dziennikarzy. Powołując się na tygodnik „Nie”, pytali, czy „naprawdę wyleciał” za udział w imieninach swojego byłego klienta Henryka Stokłosy. Będąc jeszcze ministrem, pojechał tam rzekomo z kwiatami oraz obrazem olejnym, a wrócił z pełną sakiewką i bagażnikiem pełnym „wiązanki pilskiej”.

Polityka 13.2009 (2698) z dnia 28.03.2009; Passent; s. 121
Reklama