Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

Tuż przed rozpoczęciem szczytu Unii Europejskiej w Brukseli prezydent Lech Kaczyński szepnął do premiera Donalda Tuska: „ja ci mówię, chyba naćpana jest”, co wychwyciły czułe mikrofony TVN24. Kogo miał na myśli? Na sali obrad była w tym momencie m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz szefowe MSZ Węgier i Grecji. Współpracownicy prezydenta sprytnie tłumaczą, że w ogóle nie chodziło o naćpaną, lecz „Dziurdzianą” i odnosiło się do osoby premiera Węgier Ferenca Gyurcsanyiego.

Polityka 13.2009 (2698) z dnia 28.03.2009; Polityka i obyczaje; s. 130
Reklama