Archiwum Polityki

Katolickie kłopoty Obamy

Tysiące amerykańskich katolików podpisują apel o cofnięcie zaproszenia katolickiej uczelni dla prezydenta USA. 17 maja Barack Obama ma odebrać doktorat honorowy na renomowanym katolickim uniwersytecie Notre Dame. Ale katoliccy obrońcy życia uważają, że byłoby to pośrednio wyrazem aprobaty dla postawy Obamy, który popiera legalność aborcji i wykorzystywanie zarodków ludzkich do celów badawczych i medycznych. Podobnie uważa część amerykańskiego episkopatu.

Biskupi USA wydali pięć lat temu dokument o katolikach w polityce, w którym stwierdzają, że instytucje katolickie nie mogą honorować osób działających w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami etyki. Kanclerz uniwersytetu ks. John Jenkins broni się, że zaproszenie dla Obamy nie oznacza, że uczelnia akceptuje jego poglądy w konkretnych kwestiach.

Ale nie wszyscy biskupi są przeciw zaproszeniu. Bp Robert Lynch przestrzegł, by katolicy nie zachowywali się jak rozgniewane dzieci, co zraża do sprawy obrony życia znaczną część młodego pokolenia. Tymczasem do grona doradców Obamy w kwestiach religii zaproszono Harry’ego Knoxa. Knox, były duchowny metodysta, jest działaczem gejowskim, który krytykował Benedykta XVI za sprzeciwianie się małżeństwom osób homoseksualnych. Według najnowszych sondaży, wskaźnik dezaprobaty dla prezydenta Obamy wśród amerykańskich katolików podskoczył z 14 proc. w lutym do 28 proc. w marcu. Aż 10 proc. Amerykanów sądzi, że Barack Obama jest muzułmaninem.

Polityka 16.2009 (2701) z dnia 18.04.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 12
Reklama