Archiwum Polityki

Mydlana marka

Czy czeka nas nieuchronny zmierzch wiary w marki? Wygląda na to, że one same przestają w siebie wierzyć.

Gdyby czekoladę nazwano inaczej, czy smakowałaby tak samo? A gdyby pachniała różą, czy sprzedawałaby się tak samo słodko? Takie pytania zadają sobie całkiem serio przedstawiciele marketingu. Widmo kryzysu wywołało wśród nich niepokój, zwłaszcza gdy chodzi o pozycję marek na rynku. W czasach prosperity konsumenci urządzali sobie weekendowe wycieczki po sklepach i beztrosko kupowali, nie zwracając uwagi na to, co wybierają. – Chodziło raczej o zaspokajanie doraźnych potrzeb, gustów i mód – stwierdza specjalista ds.

Polityka 17.2009 (2702) z dnia 25.04.2009; Ludzie i obyczaje; s. 96