Archiwum Polityki

Kultura debaty

Kraj się rozdebatował, debata goni debatę, warto zatem pokusić się o pierwsze podsumowania.

Otóż wyraźnie rysuje się prawidłowość, że debata, do której nie dochodzi, jest o wiele ciekawsza od tej, do której doszło. Nieodbyta debata jest mniej hałaśliwa, utkana z niedopowiedzeń, i nie razi dosłownością, przez co może dostarczyć masę emocji zarówno publiczności jak i potencjalnym uczestnikom. O takiej debacie mówi się w mediach, przeprowadza się analizy, kto czego nie powiedział, ale mógłby powiedzieć, gdyby debata się odbyła.

Polityka 22.2009 (2707) z dnia 30.05.2009; Fusy plusy i minusy; s. 102