Archiwum Polityki

Powietrze i świeżość

Szedłem przez Suwałki, aż tu nagle… No nie! Czy to możliwe? Główną suwalską ulicą Tadeusza Kościuszki biegła młoda kobieta w nocnej koszuli. Uciekała. A gonił ją mężczyzna w czarnym mundurze, ze swastyką chyba, i krzyczał po niemiecku: „Stój, stój. Zabraniam ci uciekać!”, i jeszcze inne słowa krzyczał nienaganną niemczyzną, której oczywiście nie rozumiałem. Trzymał w ręku rewolwer i wymachiwał nim do uciekającej, która dumnie odkrzykiwała: „Zabij mnie, zabij.

Polityka 23.2009 (2708) z dnia 06.06.2009; Tym; s. 99
Reklama