Archiwum Polityki

Mea pulpa, czyli kronika popkulturalna Kuby Wojewódzkiego

• Na fali wielkiego powrotu z nałogu do czynnej polityki posła Atamańczuka odżyła dyskusja o tak zwanych lekkich narkotykach. W „Drugim śniadaniu mistrzów” swą ekstraliberalną stronę zaprezentował aktor Piotr Gąsowski. „Każdy człowiek ma rozum i wie, ile może wypalić trawki” – zawyrokował optymistycznie. Każdy człowiek, który ma rozum, powinien wiedzieć, że nie każdy.

• W tym samym programie do odważnego wyznania nakłoniono kobietę torpedę, czyli Dorotę Wellman. Redaktor D. przyznała, co następuje: „Nie miewam kaca. Piję, ale nie mam z tego powodu żadnych problemów”. To jest coś, o czym śpiewał ongiś Ryszard Rynkowski – Dary, dary losu.

• W tygodniku „Gala” prawdziwa intelektualna epopea. 10 stron wywiadu-rzeki z tancerką, aktorką i autorytetem moralnym Edytą Herbuś. Redakcja wywiozła artystkę aż do Brazylii, by z właściwej perspektywy dostrzec, co jej w słowiańsko-kieleckiej duszy gra. Naszym zdaniem to ciągle za blisko.

• Instytut ARC Rynek i Opinia przeprowadził stosowne badania i ułożył ranking najnudniejszych i najbardziej bezbarwnych polskich gwiazd. Piąte miejsce zajęła śpiewaczka ŕ rebour, czyli Mandaryna. Czwarte Agata Buzek, z której listy ról najbardziej cenimy rolę jej ojca. Trzecie Gosia Andrzejewicz, czyli powiatowa anty-Barbie. Tancerz i małżonek w jednym, na drugim, to oczywiście mistrz małej formy Marcin Hakiel. Laureatką została Anna Powierza, legendarna Czesia z „Klanu”. Chętnie byśmy napisali jakąś złośliwą pointę, ale oni nas najzwyczajniej znudzili...

• Przystojniak ponad podziałami i epokami, czyli Jan Englert, wypowiedział się na temat, dlaczego kiedyś w kinie rozbierało się kobiety, a teraz mężczyzn?

Polityka 27.2009 (2712) z dnia 04.07.2009; Kultura; s. 59
Reklama