Archiwum Polityki

Przeminęły z wiatrem

Wiatraki zmiotła z ziemi elektryfikacja i władza ludowa. Dziś, gdyby miały wrócić, to by ratować energetykę jako elektrownie wiatrowe.

Jeszcze ćwierć wieku temu, na wzgórku za Nomikami, stał wiatrak Franciszka Galewskiego. Na św. Marcina w 1974 r. Antoni Galewski, ojciec Franciszka, notował: „z rana pochmurno, małe przejaśnienia, a w godzinach od 11-ej więcej słońca, bez chmur. Wiatr był południowo-zachodni”. Pisał tak co roku, póki nie umarł. Obserwacje na św. Marcina (11 listopada) pozwalały mu przepowiadać, jaka zima czeka wieś za Sokółką.

Bo to właśnie młynarze znali się na pogodzie najlepiej z całej wsi.

Polityka 27.2009 (2712) z dnia 04.07.2009; Na własne oczy; s. 100