Archiwum Polityki

Łaty na dziurze

Rząd, nowelizując tegoroczny budżet, miał pokazać całą prawdę o stanie finansów państwa. Tymczasem zobaczyliśmy wierzchołek góry lodowej, który nie wygląda aż tak strasznie. To, co

Dochody państwa niebezpiecznie maleją, a wydatki rosną. Z deficytu, powiększonego z pierwotnych 18,2 mld do 27 mld zł, jeszcze to nie wynika. Sporo bowiem zamieciono pod dywan – dramatyczny stan finansów ZUS, NFZ, topniejące dochody samorządów terytorialnych. Tych pozycji ustawa budżetowa nie obejmuje, a nowelizacja nie dotyczy. Co gorsza, w budżecie na 2010 r. i na następne lata nie da się ich już ukryć. I wtedy będzie naprawdę gorąco.

Budżet żyje z podatków, a najszerszym strumieniem zasilającym są dochody z VAT oraz akcyza.

Polityka 28.2009 (2713) z dnia 11.07.2009; Rynek; s. 44