Archiwum Polityki

Taniec nad trumną

Warto wrócić do ceremonii pogrzebowej Michaela Jacksona. Był to bowiem jeden z największych w historii spektakli, który wiele powiedział o współczesnej kulturze medialnej.

Show w Los Angeles niewiele miał wspólnego z tym, co potocznie z pogrzebem się kojarzy. Przypominał raczej galę z okazji wręczania Oscarów albo nagród Grammy i jedynie wzniosłe przemówienia poświęcone królowi popu uświadamiały, że to, co obserwowały tysiące osób zgromadzonych w hali Staples Center i setki milionów telewidzów na całym świecie, jest uroczystością pogrzebową. Chyba każdy zauważył, iż rzeczone wydarzenie miało precyzyjnie opracowany scenariusz i równie fachową reżyserię. Do głowy ciśnie się szatańskie pytanie: jak wyglądały próby?

Polityka 29.2009 (2714) z dnia 18.07.2009; Ludzie i obyczaje; s. 92