Archiwum Polityki

Baronowie sauté

Jeden z bossów mafii paliwowej, który kilka lat temu wstrząsnął Polską swoimi zeznaniami o powiązaniach przestępców z politykami, wycofał się niepostrzeżenie ze wszystkich oskarżeń. A

Inżynier Jan B. jest oskarżony o gigantyczne oszustwa podatkowe, pranie brudnych pieniędzy i kierowanie mafią paliwową, a jego proces jeszcze się nie zakończył. Niezręcznie jest mu przyznać, że znów rozpoczął działalność na międzynarodowym i krajowym rynku paliw. Dlatego oficjalnie jest tylko konsultantem w firmie Oktan Energy&V/L Service, należącej do jego żony Joanny Bobrek i 18-letniego syna Jana Bobrka. W szczecińskim biurowcu, gdzie Oktan Energy wynajmuje piętro, łatwo się jednak zorientować, kto tu rządzi. Kluczowe decyzje handlowe podejmuje Jan B. Można go codziennie spotka w Oktan Energy, gdzie serdecznie wita wszystkich gości. Jego klientami są światowi potentaci: Aral, Preem, Nabanaft Deutschland, a także Orlen.

Inżynier B. może co najwyżej rozmawiać o długoterminowych kontraktach na dostawę ropy, a nie o toczącym się procesie. Gdyby jednak ktoś dociekliwy zapytał, co „boss mafii paliwowej”, który według aktu oskarżenia wyłudził 280 mln zł podatków i wyprał kolejnych 200 mln zł, robi w siedzibie Oktan Energy, dostałby odpowiedź, że od wyjścia z aresztu w 2004 r. reprezentuje tu interesy małoletniego syna. Jego znajomi nie widzą w tym nic dziwnego. – Przecież to wybitny znawca rynku paliwowego – mówią.

Jan B. trafił za kraty we wrześniu 2002 r. Dwa miesiące wcześniej „Rzeczpospolita” napisała, że w Polsce działa mafia paliwowa, na której machinacjach budżet stracił 10 mld zł. Ta przestępcza struktura miała powstać w 1998 r., tworząc sieć 1263 firm podejrzanych o nadużycia paliwowe. Byli bezkarni – tłumaczono – bo przez wiele lat oszustwami zajmowały się różne prokuratury. Dopiero w 2002 r. krakowska Prokuratura Apelacyjna połączyła wszystkie sprawy i rozpoczęła śledztwo na gigantyczną skalę, ogłaszając, że Polskę oplata ośmiornica paliwowa.

Polityka 30.2009 (2715) z dnia 25.07.2009; Kraj; s. 18
Reklama