Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Gruzja, rok po

Choć mija właśnie rok od wojny o Abchazję i Osetię Płd., nadal nie udało się ustalić pełnej listy jej ofiar. Wiadomo, że poległo ponad 170 żołnierzy gruzińskich, co najmniej 74 rosyjskich, a także nieznana liczba cywili. Blisko 160 tys. ludzi, głównie Gruzinów z Osetii, musiało opuścić swe domy. 25 tys. z nich wciąż koczuje w prowizorycznych obozach dla uchodźców. Po zwycięskiej kampanii wojsk rosyjskich Osetia i Abchazja zupełnie uniezależniły się od Tbilisi, doczekały się także upragnionego uznania niepodległości przez Rosję do spółki z egzotyczną Nikaraguą. W obu prowincjach, wbrew postanowieniom rozejmu, stacjonują rosyjskie wojska. Michael Saakaszwili, mimo błędów popełnianych także w polityce wewnętrznej i potężnego niezadowolenia opozycji, która regularnie domaga się jego ustąpienia, przetrzymuje kolejne burze. „I udaje mi się to, chociaż Władimir Putin nadal uroczyście przysięga, że pewnego dnia powiesi mnie za pewną część ciała”, mówił niedawno w wywiadzie dla agencji Reutera. W połowie sierpnia wejdzie wreszcie w życie zeszłoroczna decyzja Gruzji o wystąpieniu ze Wspólnoty Niepodległych Państw.

Polityka 32.2009 (2717) z dnia 08.08.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8
Reklama