Archiwum Polityki

Pirat z MSZ

Pracownik jednej z polskich placówek zagranicznych ściągał nielegalnie z Internetu filmy i muzykę. Podłączył do służbowej sieci prywatny komputer z programem P2P (peer to peer), który umożliwia wymianę plików według zasady: udostępnij i pobierz. Oznacza to, że nie tylko sam popełnił przestępstwo, ale i mógł narazić polską służbę dyplomatyczną na wyciek ważnych informacji. Dlatego do wszystkich placówek rozesłano z Warszawy pismo z ostrzeżeniem, że wszelkie podobne przypadki będą surowo karane.

Polityka 37.2009 (2722) z dnia 12.09.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8