Archiwum Polityki

11 tys. słów Luli

Kiedy w styczniu 2003 r. ten robotnik i związkowiec (szybko nazwany brazylijskim Wałęsą) został prezydentem, kilka serwisów internetowych specjalizowało się w wykpiwaniu jego błędów językowych i kłopotów z gramatyką. Dziś, sześć i pół roku później, Luiz Ignacio Lula da Silva cieszy się 80-proc. popularnością – to chyba rekord świata. Ogłoszony właśnie z wielką pompą plan eksploatacji rozległych podmorskich złóż naftowych, który ma przynieść Brazylii dobrobyt, te notowania może tylko wzmocnić.

Polityka 37.2009 (2722) z dnia 12.09.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10