Archiwum Polityki

Na okrągło

Ciekawe zjawisko: Japończycy wybrali sobie swojego Donalda Tuska na premiera! Yukio Hotoyama w młodości był nieśmiały. „Potrzeba akceptacji wykształciła w nim niesamowitą zdolność upodobniania się do otoczenia. – On byłby zdolny jednego dnia stać się buddystą, następnego dnia muzułmaninem, a jeszcze następnego katolikiem – wspomina kompan Hotoyamy ze studiów” – czytamy w „Gazecie”. Czy ów Japończyk nie przypomina pewnego Kaszuba, który najpierw był zwolennikiem kary śmierci, a potem – gdy trzeba było wejść do Europy – jej przeciwnikiem?

Polityka 39.2009 (2724) z dnia 26.09.2009; Passent; s. 123