Archiwum Polityki

Pod czerwoną czapką

Mao przewraca się w grobie: sektor prywatny Chin wytwarza ponad połowę PKB i generuje aż dwie trzecie wzrostu gospodarczego.

Budowany w Chinach od 60 lat socjalizm ma twarz kapitalizmu. Bogactwo przestało być powodem do strachu czy wstydu. Jeszcze czterdzieści lat temu nikt nie chciał wpaść w ręce czerwonogwardzistów, więc cenne przedmioty spuszczano w publicznych toaletach. Dziś okazuje się, że Zhou Haijiang, przedsiębiorca z branży tekstylnej, którego majątek amerykański miesięcznik „Forbes” wycenia na 300 mln dol., był delegatem na XVII Zjazd Komunistycznej Partii Chin, a nawet kandydatem do członkostwa w KC.

Polityka 42.2009 (2727) z dnia 17.10.2009; Świat; s. 106